Dwujęzyczność a choroba Alzheimera

Badanie przeprowadzone przez naukowców York University dostarcza nowych dowodów na to, że dwujęzyczność może opóźniać objawy demencji.

Choroba Alzheimera jest najczęstszą postacią demencji, stanowiącą od 60 do 70 procent przypadków demencji. Ze wszystkich działań przynoszących korzyści neuroplastyczne, używanie języka jest najbardziej długotrwałe, pochłaniając największą część czasu w ciągu dnia oraz aktywuje regiony w całym mózgu. Ellen Bialystok, wybitna profesor badań na Wydziale Psychologii Yorku na Wydziale Zdrowia i jej zespół przetestowali teorię, że dwujęzyczność może zwiększyć rezerwę poznawczą, a tym samym opóźnić wiek wystąpienia objawów choroby Alzheimera u pacjentów w podeszłym wieku.
Koncepcja rezerwy poznawczej odnosi się do sytuacji, w której patologia mózgu nie koresponduje z objawami klinicznymi.

Chociaż dwujęzyczność opóźnia wystąpienie objawów, Bialystok twierdzi, że kiedy choroba Alzheimera zacznie się ujawniać postępuje dużo szybciej u osób dwujęzycznych niż u osób jednojęzycznych.

W pięcioletnim badaniu badacze obserwowali 158 pacjentów, u których zdiagnozowano łagodne zaburzenie funkcji poznawczych. Na potrzeby badania sklasyfikowano osoby dwujęzyczne jako posiadające wysoką rezerwę poznawczą, a osoby jednojęzyczne jako posiadające niską rezerwę poznawczą. Naukowcy co sześć miesięcy w szpitalnej klinice pamięci badali pacjentów pod kątem zachodzących zmian z łagodnych zaburzeń poznawczych na chorobę Alzheimera. Osobom dwujęzycznym zajęło 2,6 roku od wstępnej diagnozy do zaawansowanej choroby Alzheimera. Czas konwersji dla osób jednojęzycznych wynosił 1,8 roku.

Wyniki te przyczyniają się do rosnącej liczby dowodów wskazujących, że osoby dwujęzyczne są bardziej odporne na radzenie sobie z neurodegeneracją niż osoby jednojęzyczne. Działają na wyższym poziomie funkcjonowania ze względu na rezerwę poznawczą, co oznacza, że ​​wiele z tych osób będzie dłużej niezależnych, mówi profesor Białystok.